To dosyć typowa historia. Los jednej z wielu nieruchomości poszlacheckich w Polsce. Okazały klasycystyczny dwór otoczony prawie pięciohektarowym parkiem w Dobrzelinie k. Żychlina (powiat kutnowski). Powstał w 1848 roku według projektu znanego architekta, Henryka Marconiego. Pierwszym właścicielem był Władysław Orsetti - założyciel cukrowni w Dobrzelinie.
 |
| Dobrzelin, rok 2011, zdjęcie Tymoteusz Słowikowski. Źródło: http://www.polskiezabytki.pl |
W czasie II wojny światowej we dworze mieścił się szpital, a po wojnie Urząd Gminy i Szkoła. W 2009 roku obiekt został sprzedany prywatnemu inwestorowi. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Dwór zamknięty na głucho, niszczeje.
 |
| Dobrzelin w roku 2012 |
Park, dostępny dla każdego, porasta chwastami i krzakami. Podobno są plany odnowy, jest projekt remontu i zgoda konserwatora zabytków na adaptację wnętrza do celów komercyjnych. Mimo to nic tu się nie dzieje. Widać, że państwo i samorząd pozbyły się kłopotu.
 |
| Dobrzelin w roku 2012 |
Dwór w Dobrzelinie to jaskrawy przykład polityki państwa wobec zabytków świeckich. Doskonale ilustruje to poniższa fotografia, którą zamieścił na Facebooku
Hannibal Smoke - dziennikarz, pisarz i grafik, zaangażowany w ratowanie zabytkowych dolnośląskich zamków, pałaców i dworów.
"Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek i nie ma prawa do przyszłości” - mawiał marszałek Piłsudski. Stan polskich zabytków wskazuje na to, że pomimo zalewu patriotycznej retoryki w mediach, zażartych sporów o powstańcze wyczyny przodków, Polacy kompletnie nie dbają o materialne dowody swej przeszłości. Dumnym krokiem zmierzamy wprost ku nicości kulturalnej. Sami sobie gotujemy los pariasów Europy. Nie potrzeba nam wrogów i obcych spisków...