Pokazywanie postów oznaczonych etykietą adolf hitler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą adolf hitler. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 marca 2016

Z Bogiem i Hitlerem

5 marca 1933 roku Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników [NSDAP] wygrała kolejne przyspieszone wybory do niemieckiego parlamentu. Na partię Hitlera głosowało około 17 milionów Niemców, czyli prawie 44 procent wyborców. Mimo braku bezwzględnej większości, Hitler w krótkim czasie rozmontował system demokratyczny Republiki Weimarskiej.
rząd hitlera

Po raz pierwszy partia Hitlera wygrała wybory do Reichstagu 31 lipca 1932 roku. Zagłosowało na nią ponad 37 procent wyborców, gdy socjaldemokratów poparło 24, a komunistów – 14 procent. Naziści dostali się rządu utworzonego przez centrystę Franza von Papena. W wyniku intryg Hitlera we wrześniu 1932 roku rząd utracił większość parlamentarną. Kanclerz von Papen rozwiązał parlament i wyznaczył kolejne wybory na 6 listopada. Znów zwyciężyła NSDAP z 33 procentami głosów, ale ponieważ nie uzyskała większości, znów musiała podzielić się władzą. 30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler objął stanowisko kanclerza Niemiec. W nowym rządzie naziści otrzymali tylko 3 ministerstwa spośród 11.

Wkrótce po objęciu urzędu Hitler przemówił przez radio do narodu niemieckiego i przedstawił „Apel rządu Rzeszy do narodu niemieckiego”. Obiecywał odbudowę przemysłu, wsparcie dla rolnictwa i likwidację bezrobocia. Dowództwu armii zaproponował radykalny program odzyskania przez Niemcy niezależności politycznej oraz odbudowy sił zbrojnych. Minister spraw wewnętrznych Frick zapewniał opinię publiczną, że rząd Hitlera „chce żyć ze wszystkimi w pokoju” oraz, że będzie się trzymał przepisów konstytucji. Tymczasem naziści zabrali się od razu do zastraszenia i eliminowania przeciwników politycznych. Do tych celów wykorzystywali bez skrupułów państwowy aparat propagandowy.
Hindenburg i Hitler

Niepełna władza nie zadowalała Hitlera, postanowił więc doprowadzić do kolejnych wyborów. Ich termin ustalono na 5 marca 1933 roku. 27 lutego spłonął budynek Reichstagu, który kanclerz uznał za próbę zamachu stanu, a odpowiedzialnością za to obarczył komunistów. Rozpętał zaraz nagonkę antykomunistyczną i zmusił prezydenta Hindenburga do podpisania dekretu „O ochronie narodu i państwa”, który oznaczał stan wyjątkowy zawieszający wiele swobód obywatelskich. Wprowadzono możliwość zawieszania działalności partii politycznych, związków zawodowych i stowarzyszeń, cenzurę prasy, kontrolę rozmów telefonicznych, usunięto sądową kontrolę działań policji. Hermann Göring, jako minister spraw wewnętrznych Prus, nadał bojówkom SA uprawnienia policyjne. Na tydzień przed wyborami do Reichstagu kampania przeistoczyła się w akcję totalnego zastraszania i terroru opozycji. W ciągu kilku dni NSDAP zamknęła w więzieniach i obozach wszystkich liczących się przeciwników politycznych. Po pożarze Reichstagu aresztowano 4 tysiące komunistów. Partia komunistyczna nie mogła wziąć udziału w kampanii wyborczej. W tym czasie zaczęły powstawać i zapełniać się pierwsze obozy koncentracyjne. Do czerwca 1933 roku w obozach znajdowało się już ok. 50 tysięcy przeciwników reżimu.

berlin w dniu wyborów
W tej sytuacji NSDAP wygrała wybory, ale wciąż nie udało się jej uzyskać bezwzględnej większości w parlamencie. Przy wysokiej frekwencji (85%) na partię Hitlera głosowało około 17 milionów Niemców, czyli 43,9 procent wyborców. Socjaldemokratów poparło ponad 18, komunistów – 12, centrum – prawie 11, a narodowców (nacjonalistów) – 8 procent wyborców. Przebieg wyborów był na ogół spokojny, tylko w Hamburgu doszło do starć między komunistami a hitlerowcami. Prasa łódzka informowała o niemieckich wyborach rzeczowo i bez specjalnych emocji. 6 marca 1933 "Głos Poranny" oraz "Ilustrowana Republika" poświęciły temu wydarzeniu całe swoje pierwsze strony.

W korespondencji datowanej na 5 marca "Głos" relacjonował:
Dzisiejszy obraz ulicy w związku z wyborami przedstawia się zupełnie odmiennie aniżeli poprzednie. Przed lokalami wyborczemi na ulicach widać wysłańców partii narodowo- socjalistycznej, rozdających kartki i ulotki, w otoczeniu wysłanników czarno-bialo-czerwonych, centrum i zrzadka socjal-demokratycznych. Komuniści zupełnie się nie ujawniają na zewnątrz. Z okien wielu domów powiewają flagi hitlerowskie. W dzielnicach robotniczych flag tych jest bardzo niewiele. Widać również przerzucone przez ulicę transparenty z napisami: „Z Bogiem i Hitlerem o wolność narodu niemieckiego".
"Głos" opublikował również skrót wywiadu Hermanna Göringa dla "Svenska Dagblatt". Przed rozstrzygnięciem wyborów minister spraw wewnętrznych Prus był przekonany, że hitlerowcy i narodowcy zdobędą większość w Reichstagu, a sesja nowego parlamentu nie potrwa długo. Ważne ustawy, wniesione przez rząd, zostaną szybko przeprowadzone. „Nie będziemy tolerowali propagandy marksizmu" - oświadczył. Na pytanie o Żydów Göring dyplomatycznie wyjaśnił: "Rzezi żydów nie będzie. O ile zachowają się zupełnie lojalnie i pozostaną przy swoich interesach, to nie mają się czego obawiać. Nie chcemy ich jednak mieć na naczelnych stanowiskach w Rzeszy."

plakat wyborczy nsdapPo wyborach, aby uzyskać większość w Reichstagu Hitler musiał zawiązać koalicję z narodowcami. Ale i to nie zapewniało mu możliwości przepchnięcia ustaw uniezależniających rząd od parlamentu. Wymaganą większość kanclerz szybko jednak uzyskał aresztując parlamentarzystów komunistycznych i zastraszając lub przekupując niezdecydowanych dotąd na współpracę. Rząd Hitlera 24 marca 1933 roku otrzymał prawo wydawania dekretów niezależnie od Reichstagu. Teraz mógł już zawiesić konstytucję i wprowadzić wszystkie planowane zmiany w prawie. W lipcu 1933 weszła w życie ustawa o zakazie tworzenia nowych partii politycznych. Istniejące partie zmuszono do zaprzestania działalności i NSDAP stała się jedyną realną siłą polityczną. Demokracja w Niemczech legła w gruzach.

Po śmierci Hindenburga Hitler przejął kompetencje prezydenta. Otrzymał nieograniczoną władzę, z której korzystał aż do tragicznego końca 30 kwietnia 1945 roku. A jeszcze w październiku 1931 r. prezydent Hindenburg określił go, jako "dziwacznego faceta, który mógłby być ministrem poczty, ale na pewno nie kanclerzem”. Do dziś trwają dyskusje, w jaki sposób skromny austriacki malarz i kapral mógł objąć dyktatorską władzę nad 60-milionowym narodem. Rzadko mówi się o wsparciu, jakie Hitler otrzymał od przemysłowców liczących na korzyści z rządów narodowosocjalistycznych. Z jednej strony dostali obietnicę rozprawienia się z ruchami komunistycznymi, z drugiej kusiły niebotyczne rządowe zamówienia na sprzęt niezbędny do odzyskiwania suwerenności i budowania przestrzeni życiowej.
wyniki wyborow 5 marca 1933

Mało kto wierzył w realizację szaleńczego programu przedstawionego w "Mein Kampf". Wśród polityków i komentatorów panowało przekonanie, że Hitler to figurant i nieszkodliwy krzykacz. Znany pisarz i futurolog, Herbert George Wells jeszcze w 1934 roku uważał, że dojście Hitlera do władzy było „incydentem pozbawionym znaczenia”. Nasz Antoni Słonimski sądził, że z całej epoki nazizmu do historii przejdzie tylko to, iż grupa szaleńców przepędziła z Niemiec Alberta Einsteina, a nazwisko Hitlera zginie w pomroce dziejów. Jako pacyfista i wróg wszelkich dyktatur, żartował sobie, że Hitler to „bydle bez poczucia humoru” i nieistotny „błazen”. Niestety, "nieistotny błazen" i "figurant" szybko udowodnił, że nie jest niczyją marionetką i postarał się, aby świat nigdy o nim nie zapomniał...

wtorek, 29 września 2015

Liczę na wybaczenie, Herr Hitler

Drogi przyjacielu, przyjaciele prosili mnie, żebym do Ciebie napisał dla dobra ludzkości - zwracał się w liście do Hitlera indyjski przywódca, Mahatma Gandhi.
ghandi do hitlera
List napisany przez Mohandasa K. Gandhi`ego 23 lipca 1939 roku miał za zadanie przekonać fürera do zaprzestania polityki prowadzącej do wojny.
Z całą pewnością jest Pan dzisiaj jedyną osobą na świecie mogącą zapobiec wojnie, która prawdopodobnie sprowadzi ludzkość do stanu barbarzyńskiego.
- przestrzegał Gandhi i uprzejmie pytał:
Czy naprawdę chce Pan zapłacić taką cenę za osiągnięcie celu, niezależnie jak bardzo dla Pana istotnego? Czy posłucha Pan prośby człowieka, który rozmyślnie i nie bez sukcesu stronił od konfliktów zbrojnych?
Zakończył kurtuazyjnie:
W każdym razie, liczę na wybaczenie, jeśli popełniłem błąd pisząc do Pana. Pozostając Pana szczerym przyjacielem, M. K. Gandhi.
Czy apel indyjskiego przywódcy, prowadzącego od lat akcję biernego oporu wobec brytyjskich kolonizatorów, mógł powstrzymać Hitlera? Jakie były na to szanse po przyłączeniu przez Niemcy Austrii i zajęciu Czechosłowacji, pierwszych spektakularnych zwycięstwach fürera w polityce międzynarodowej? Naiwnością byłoby sądzić, że było to jeszcze możliwe, nawet gdyby ten uprzejmy list dotarł do adresata. A nie dotarł, bo zatrzymały go brytyjskie władze. Nieco ponad miesiąc później hitlerowskie Niemcy najechały Polskę. Rozpoczęły, jak to celnie określił Gandhi, barbarzyńską wojnę, która przebiła ogromem strat ludzkich i materialnych nawet poprzedni konflikt, nazywany dotąd Wielką Wojną


List Gandhi`ego do Hitlera znalazł się w opublikowanym niedawno zbiorze "Listy niezapomniane" opracowanym przez Shauna Ushera angielskiego autora bloga www.lettersofnote.com. Wśród 126 najciekawszych i najważniejszych listów w dziejach ludzkości są korespondencje zarówno sprzed wieków, jak i z ostatnich lat. Najstarsza notatka została wyryta na glinianej tabliczce w XIV wieku przed naszą erą. Możemy zapoznać się z pismami urzędowymi, osobistymi wyznaniami, oryginalnymi podaniami o pracę, zapiskami szaleńców i morderców czy zaskakującymi poradami kulinarnymi. Jest tu między innymi niezwykła aplikacja Leonarda da Vinci szukającego pracy, ostatni list Wisławy Szymborskiej, podziękowania menedżera firmy Campbell dla Andy’ego Warhola za promocję puszek zupy pomidorowej, list Kuby Rozpruwacza z częścią nerki jego ofiary oraz pożegnalny list Marii Stuart napisany sześć godzin przed egzekucją.

wiliam patrick hitlerZ pewnością są to korespondencje zasługujące na szersze grono odbiorców niż tylko ich adresaci... Uważny czytelnik zainteresuje się być może listem pewnego niemieckiego emigranta do prezydenta Franklina Roosevelta. Można uznać to pismo za pośrednią odpowiedź (po prawie trzech latach) na prośby o zachowanie pokoju skierowane do Adolfa Hitlera przez Gandhi`ego. Emigrant nazywał się William Patrick Hitler i był bratankiem wodza III Rzeszy. Do prezydenta USA napisał, gdyż ze względu na stryja Adolfa odmówiono mu przyjęcia do US Army. Młody Hitler nie miał wątpliwości, że barbarzyńskiemu reżimowi trzeba przeciwstawić się siłą. Że uprzejme apele nic tu nie pomogą.
Wszyscy moi krewni i przyjaciele już wkrótce maszerować będą po wolność i sprawiedliwość pod Gwiazdami i Pasami. Dlatego też, Panie prezydencie, składam na Pańskie ręce ten wniosek i proszę, aby ocenił Pan czy wolno mi dołączyć do nich w walce przeciwko tyranii i przemocy.
- przekonywał prezydenta. I przekonał: po dwóch latach, w 1944 roku pozwolono mu wstąpić do amerykańskiej armii. Został wysłany na front do Europy, gdzie służył jako sanitariusz i odniósł ranę. Swojego słynnego, przeklętego nazwiska pozbył się dopiero pod koniec lat czterdziestych.
Tłumacz Jakub Małecki we wstępie do tej niezwykłej książki opowiada barwnie o swojej pracy: 
Tłumacząc "Listy" dziwiłem się, zachwycałem, śmiałem i byłem bliski płaczu, ale przede wszystkim odnosiłem wrażenie, że w tej małej kapsule z papieru odbywam fascynującą podróż przez wszystko, co w historii ludzkości najważniejsze.

listy niezapomniane
Czy trzeba lepszej zachęty? Zapraszamy do fascynującej podróży przez dzieje...

* * *

Listy niezapomniane
Wydawnictwo: Sine Qua Non, 2015
Autor: Shaun Usher
Tytuł oryginału: Letters of Note
Tłumaczenie: Jakub Małecki
Data wydania: 6 maja 2015
Format: 165 x 235 mm
Liczba stron: 416 tekst
ISBN: 978-83-7924-332-7